Wieści z terenu – Nr #15 – 11 czerwiec 2020

July 16th, 2020 | Posted by ww-seva2 in field notes_polish

Newsletter – Krishna Kshetra Swami, Nr #15 – 11 czerwiec 2020
Tłumaczenie – bhn Julia
Korekta – Urja śakti devi dasi


Ludzi nie obchodzi jak wiele wiesz, dopóki nie przekonają się, że ci zależy

Idea dialogicznego Vaisnavismu jest nieco nietypowa, choć nie powinna. “Dialogiczny” zakłada dialog. Oznacza conajmniej dwie osoby rozmawiające ze sobą. Wtedy mamy rozmowę. Dialog oznacza wymianę, podczas gdy wielbiciele myślą, że jest to ulica jednokierunkowa. Rozdajemy łaskę. Nauczamy, dajemy. Jest to dobry pomysł, aby dawać, ale od Rupy Goswamiego słyszymy również o otrzymywaniu:

dadati pratigrhnati
guhyam akhyati prcchati
bhunkte bhojayate caiva
sad-vidham priti-laksanam

Jest to właściwie forma dialogu, pytanie i słuchanie o poufnych tematach. Istnieje w ISKCON-ie oficjalne oświadczenie odnośnie do dialogu pomiędzy religiami. Aby prowadzić dobry dialog, powinien być jakiś sens, świadomość albo wiedza o innych tradycjach, z którymi możemy wchodzić w interakcje. Omawiam ten temat, ponieważ byłem w Chinach i rozmawiałem tam o połączeniu Buddyzmu, Konfucjanizmu oraz Vaisnavismu. Mówiłem o trzech konkretnych pojęciach: współczucie lub karuna, które Buddyści postrzegają jako typowo buddyjską ideę, ren z tradycji Konfucjusza oznaczające człowieczeństwo, bycie człowiekiem współczującym oraz ahimsa wywodząca się z Indii. Pomyślałem, zobaczmy jak te trzy pojęcia wiążą się ze sobą.

Ludzie w Chinach postrzegają Chiny jako centrum wszechświata. Podobnie jak ludzie w Indiach mają tendencję widzieć Indie jako centrum wszechświata. Amerykanie również mają wielki problem z myśleniem, że są centrum wszechświata. To dlatego skoncentrowałem się na podstawowych pojęciach i porównałem je. Są różne sposoby, aby to zrobić, lecz mnie podoba się pomysł połączenia i otwarcia głębokiego, szerokiego poczucia tego, co utożsamiam z moją własną tradycją Vaisnavismu, dla innych, aby mogli docenić ścieżkę, która nie wyklucza innej tradycji, a integruje ją. Śrila Prabhupada zwykł mówić: “Nie chcemy zmieniać wiary ludzi. Jeśli jesteś Chrześcijaninem, stań się lepszym Chrześcijaninem”. Widzimy wiele konfliktów na świecie, dużo przemocy, wiele niepokoju, które wydają się być pozbawione kultury karuna, ren czy ahimsa.

Karuna jest czasami tłumaczona jako współczucie i jest kojarzona z Buddyzmem i jego pochodzeniem. Śrila Prabhupada wyjaśnia, że w czasach Buddy Gautamy odbywało się wiele ofiar, w których zabijano zwierzęta. W literaturze sanskryckiej różne stwierdzenia znajdujemy mówiące, że kiedy zwierzę jest złożone w ofierze, to zostaje wzniesione lub udaje się do Svargi. Czy tak się dzieje, zwłaszcza w obecnych czasach, w których kapłani są mniej wykwalifikowani, oto jest pytanie. Tego rodzaju ofiara jest przesadna, zbyt wiele zwierząt zostało zabitych i Budda zaprotestował. “Co to jest?”, zapytał. Bramini odpowiedzieli: “Przestrzegamy nakazów wedyjskich.”. Wtedy Budda oświadczył: “Odrzucam Wedy”. To było bardzo radykalne posunięcie, ale jego celem było powstrzymanie niepotrzebnej przemocy szerzącego się uboju zwierząt w imię wedyjskich ofiarnych nakazów. Budda jest jednym z głównych avatarów Visnu. Zatem, Visnu odrzucał Wedy, aby dać alternatywę jaką jest karuna. Budda był postrzegany jako idealne ucieleśnienie współczucia. Jest wiele tekstów buddyjskich i zgodnie z jednym z nich, on sam uważał się za takiego i było to podstawową motywacją w jego nauczaniu o współczuciu. Jest to jedna z boskich szlachetnych postaw albo brahma-vihar. Są ich cztery: jednym jest karuna, drugim jest maitra (która pochodzi od mitra, co oznacza przyjaciela, zatem życzliwość; w angielskim Buddyzm często jest tłumaczony jako kochająca dobrość), następnie mudita (która oznacza współczującą radość, szczególnie radość ze szczęścia innych) i na końcu upeksa (która oznacza równowagę, równość wszystkich żywych istot). W niektórych tradycjach buddyjskiej medytacji przyjmuje się każdą za brahma-viharę i robi się z tego praktykę, rozwijania uczuć na zewnątrz. Na przykład życzliwość, maitra. Weź osobę, z którą już się przyjaźnisz i czujesz tę życzliwość. Jest to łatwe, prawda? Teraz weź osobę, której nie znasz, może widziałeś ją gdzieś, ale nie macie przyjaznych relacji i medytujesz nad rozwinięciem tego uczucia życzliwości do niej. Następnie pójdź o krok dalej, znajdź kogoś kto nie jest tak przyjazny i rozwiń to uczucie życzliwości do tej osoby. I w ten sposób rozwijasz uczucie, które już masz i wszystko, co musisz zrobić, to poprzez swoją medytację rozbudować właśnie to uczucie na zewnątrz. Tak samo ze współczuciem. Odczuwa się je w stosunku do bliskiej osoby, która cierpi i chce się jej pomóc. Jak rozwinąć to nie tylko wobec istot ludzkich, ale również wszystkich czujących istot? Tak samo jest z mudita, upekka, upeksa. Jest to praktyka. To jest to, co robią Buddyści.

Po stronie konfucjanizmu jest idea ren. Konfucjusz żył w czasach Buddy. Próbował zreformować rządy w Chinach i był wędrownym mędrcem. Chciał być ministrem, ale żaden z królów go nie chciał, ponieważ miał skłonność do mówienia głośno tego, co myślał i często królom to się nie podobało. Był szczególnie zainteresowany relacjami międzyludzkimi. Jego ideą było to, że jeśli relacje byłyby właściwe, to wtedy wszystko byłoby zrównoważone. Są to związki oparte na hierarchii: król – obywatel, ojciec – syn, starszy brat – młodszy brat i tak dalej. Konfucjusz docenił to, że ludzie mieli silniejsze uczucia dla swoich bliskich, swoich dzieci, rodziców. Jego pomysłem było: weźmy nasz najsilniejszy związek i zobaczmy jak możemy rozwinąć go na zewnątrz. Niezły pomysł, zaczynać od własnego doświadczenia i ruszyć z tego miejsca. Był całkiem praktyczny. Główną zaletą konfucjanizmu jest ren. Pisemny znak oznaczający ren składa się z dwóch części, jedna oznacza jedną osobę, a druga dwie. Istnieje jeden aspekt renu, którym jest shu, które oznacza współczujące zrozumienie. Według Konfucjusza jest jedno słowo, dzięki któremu można kierować całym swoim życiem – shu, czy też współczujące zrozumienie.

Następna jest ahimsa. Idea ahimsy stała się popularna na Zachodzie z powodu jednego człowieka. Wszyscy o nim słyszeliście. Nazywał się Mohandas Karamchand Gandhi. Był znany jako Mahatma Gandhi, ponieważ Rabindranath Tagore nadał mu ten tytuł i tak zostało. Gandhi mówił i pisał wiele na temat ahimsy. Oczywiście nie wymyślił tej idei, słowo ahimsa znajdujemy w Bhagavad-gicie. Idea ahimsy sięga zamierzchłych czasów. W literaturze wedyjskiej wspomina się o ahimsiew związku z odrzucaniem rytuałów składania zwierząt w ofierze. Lecz jak można zrealizować rdzenny zamysł Wed bez zabijania zwierząt? Staje się to bardziej skomplikowane, ponieważ nawet bez zabijania zwierząt, istnieje pogląd, że wciąż się zabija. Nawet jeśli ktoś ofiarowuje palone ziarna, to ziarna te są potencjalnymi roślinami. W Mahabharacie po wojnie, po tym jak wszyscy zostają zabici, Bhisma mówi o ahimsie, naucza jej. Mówi w jednym wersecie: Ahisma jest najwyższą dharmą, jest najlepszą ofiarą, jest najlepsza ze wszystkiego. Zasadniczo wiąże się to z dharmą. Dharma to właściwe, prawe życie ludzkie. Zatem czym jest ahimsa? Ahimsa oznacza nie krzywdzenie, lecz co w takim razie Suta Goswami mówi w Bhagavatam?

ahastani sahastanam
apadana catus-padam
phalguni tatra mahatam
jivo jivasya jivanam

Jest to przykra rzeczywistość biologicznej przemocy. Ci, którzy są pozbawieni rąk padają ofiarą tych, którzy mają ręce, ci którzy są pozbawieni nóg padają ofiarą czworonożnych. Słabi utrzymują przy życiu silnych i ogólną zasadą jest, że jedna żywa istota jest pożywieniem drugiej. To jest przykra biologiczna rzeczywistość, nie ma ucieczki od przemocy.

Skomplikujmy to jeszcze bardziej. W tradycji dżinizmu w Indiach, która również zaczęła się 500 lat przed naszą erą, idea ahimsy jest radykalizowana. Głoszą, że droga do wyzwolenia oparta jest na zaprzestaniu przemocy, której istnieją 432 rodzaje i powinniśmy próbować unikać każdego z nich. Generalnie przemoc przejawiana jest poprzez jedzenie. Zatem, najlepszym sposobem, aby powstrzymać przemoc jest powstrzymanie się od jedzenia i niektórzy Dżiniści naprawdę to robią. Kiedy ktoś starzeje się i jego zdrowie pogarsza się, czy też dzieje się tak z innych powodów, otrzymuje pozwolenie od Sadhu, aby umrzeć, poszcząc. W Bhagavad-gicie jest wspomniane, że wyrzeczenia mogą być pod wpływem różnych sił natury: dobroci, pasji, ignorancji. Wyrzeczenie w pasji sprawia ból Duszy Najwyższej. To nieco ironiczne, ponieważ, kiedy pościsz, co wydaje się być pozbawione przemocy, to pomimo tego staje się to kolejną formą przemocy. Staje się to przemocą wobec samego siebie. Zatem jak możesz powstrzymać przemoc? Jest tylko jeden sposób. Rozumiemy z Bhagavad-gity:

patram puspam phalam toyam
yo me bhaktya prayacchati
tad aham bhakti-upahrtam
asnami prayatatmanah

“Jeśli ktoś ofiaruje Mi z miłością i oddaniem liść, kwiat, owoc czy wodę, przyjmę to”.

W ten sposób praktykujesz ahimsę, poprzez ofiarowanie wszystkiego z bhakti. “Cokolwiek jesz czy rozdajesz, jakiegokolwiek wyrzeczenia się podejmujesz, uczyń to dla Mnie”. Kryszna jest bardzo relatywny. Jeśli ktoś z nas miałby tak powiedzieć, to nie zaszedłby daleko. Lecz Kryszna może to powiedzieć, ponieważ w rezultacie zabiera nas z powrotem do domu, do Boga. W świecie duchowym nie ma karmy, nie ma przemocy, są tylko lila.

Śrila Prabhupada powiedział, że ahimsaoznacza dzielenie się świadomością Kryszny z innymi. I nie robienie tego jest przemocą. Nie dzielenie się Kryszną jest przemocą. Powinniśmy pomyśleć jak możemy dzielić się z innymi naszym zrozumieniem kim jest Kryszna. Wtedy unikamy przemocy i praktykujemy karuna i naprawdę praktykujemy ren. W tym momencie zawsze pojawia się jedno pytanie. Dziewiątą spośród dziesięciu nama-aparadha jest nauczanie i głoszenie chwał świętego imienia niewierzącym. Możemy na to spojrzeć w sposób bezpośredni lub trochę szerzej.

Nauczający jest osobą, która potrafi wyczuć czy ktoś jest gotowy. To jest sztuka. Kiedy rozmawiamy o dialogu oznacza to, że również słuchamy. Każdy jest pod wpływem sił natury, każdy jest uwarunkowany, zatem mógłbyś zapytać, czego możesz się nauczyć od innej uwarunkowanej duszy. Możesz nauczyć się jakiego rodzaju wyzwania ma dana osoba i jak możesz jej pomóc w określony sposób w określonym problemem. To pomaga ludziom rozwijać wiarę w ciebie i tym sposobem zaczynają słuchać. To pojawia się tylko wtedy, gdy osoba wyczuwa, że jesteś chętny do wysłuchania jej. Słuchanie innych to gotowość bycia czyimś przyjacielem. Bycie przyjacielem oznacza również zaangażowanie się w sposób, który może być wymagający. Może wymagać uwagi, energii, pomocy, troski. Właśnie o to w tym chodzi. Jeśli naprawdę chcemy być społecznością, której przyjemnie jest być częścią, to jest to jedyny sposób. Czyż nie?

- Fragment wykładu wygłoszonego przez Krishna Kshetrę Swamiego Maharaja 15.10.2017 w Goloka Dham, w Niemczech


Plan podróży

Sadhu bhavan, Poland

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 Both comments and pings are currently closed.